Filtr na odmę

+ rozpocznij nowy wątek
  • marcin.lobodzinski
    21.03.2012, 18:27 | Zgłoś nadużycie

    Wiem do czego służy odpowietrzenie skrzyni korbowej i widziałem właśnie tego efekty w swojej popierdółce. Z racji tego, że dolot z filtra do gaźnika idzie w dół i później w górę, jest tam miejsce na małe, bagnisto-olejowe jeziorko. Nie chcę takiej sytuacji więcej, tym bardziej że szkoda mi mojego gaźniczka. Dlatego chcę sobie założyć filterek na odmę.

    Nasunął mi się taki wniosek. Jeśli filtr będzie się znajdował pod maską to przecież gazy z silnika też będą pod maską. A jeśli tak, to znajdą się one w kabinie przez układ wentylacji. Nie wiem czy dobrze mi się wydaje? Może lepiej wyprowadzić ten filterek gdzieś niżej?

  • wasabi
    wasabi
    24.03.2012, 23:11|Zgłoś nadużycie

    Wiesz, że gazy wychodzące ze skrzyni korbowej muszą być spalane w silniku? Jeśli założysz na odmę filtr a gazy będą wylatywać w atmosferę a nie do dolotu to auto może nie przejść przeglądu, po za tym sam to wdychasz. Najlepiej zamontować OIL CATCH TANK z obiegiem zamkniętym.

  • Adam Szczęsny

    Mimo wszystko sporo tego leci w dolot. Ześliznął mi się przewód z puszki filtra, to przy mocniejszych przygazówkach daje dość mocno..i jedzie palonym olejem. Zawsze do wnętrza coś trafi. Niestety tak musi być. Dlatego przepustnica tak szybko się syfi..

  • Michał Michna

    U mnie jest taki patent, że wylot odmy skierowany jest w skrzyni filtra powietrza na taką dodatkową gąbkę która zbiera większość syfu z niego. Wasabi pisał o tego typu rozwiązaniu i wydaje mi się to najsensowniejsze. Filtru powietrza nie mam jakoś bardziej zabrudzonego w okolicach odmy, panuje tam niskie podciśnienie, a oleju dużo mi nie spala (jedynie trochę się poci z uszczelki pod pokrywą zaworów).

  • wasabi
    wasabi
    08.08.2012, 23:31|Zgłoś nadużycie

    Panowie jak dużo tego leci to niestety ale występują przedmuchy, które świadczą o zużytych pierścieniach. Tą zabawkę to montuje się z reguły przy wysilonych silnikach np. po uturbieniu. Osobiście uważam, że lepiej jest naprawiać przyczyny, a nie skutki. Jak lekko leci lub poprostu ten silnik tak ma, czy nie przeszkadza wam stan silnika to możecie to zrobić nawet z puszki po farbie. Na zapalonym i ciepłym kotle odkręćcie korek wlewu oleju - powinno lekko dmuchać i lekka para lecieć jak z kubka gorącej herbaty. Może pryskać lekko olejem, nie powinno być żadnego dymu.