Najdłuższa trasa jaką zrobiłeś samochodem.

  • Majster
    18.06.2012, 18:52 | Zgłoś nadużycie

    Na razie mój rekord to trasa Warszawa-Gdańsk w obie strony jednego dnia, czyli lekko ponad 700 km.

    Jakie Wy macie wyniki?

  • Adam Szczęsny

    Ja podobnie tylko Warszawa-Sopot :) czyli podobny dystans

  • marcin.lobodzinski

    Na razie Warszawa-Sozopol (Bułgaria) z czego odcinek Trebisov (Słowacja)-Sozopol zrobiłem za jednym zamachem, jadąc nocą przez trasę Transfogarską, co bez kitu uznaję za jazdę życia i jednocześnie za największą głupotę jaką zrobiłem za kierownicą.

  • Zulik
    Zulik
    18.06.2012, 19:54|Zgłoś nadużycie

    U mnie póki co Dundee - Poznań, pomiędzy trasą tylko prom ok 2 godzin z Dover do Dunkierki. No i parę krótkich postojów po drodze :P Wysadzałem jeszcze córkę kumpla w Gorzowie Wlkp. Wyszło mniej więcej 1400 mil. Z powrotem wyszło troszkę bliżej ;)

  • ~niktwazny
    19.06.2012, 00:05|Zgłoś nadużycie

    Hehehe z tego co widze to macie traski... Pewnie smigacie passatami b5 w TDI :D Ja mam 20 lat i mam sierre z 1987r. 1.8 LPG :D I objechalem swoja furka niemcy wzdluz i wszerz , Najdalsza traska to Ingolstadt-Gorlice (okolo 1100km) I objechala mi furka bez zająkniecia , teraz wybieram sie w jeszcze dalsza traske i mam nadzieje ze dojedzie (silnik mi chodzi jak zegarek , gorzej ze skrzynia biegow) Jak ktos jest madry to niech mi powie , jesli "chuczą" mi lozyska w skrzyni biegow to musze je wymienic czy wystarczy dolac do niej oleju ? (wymienic) Wiem ze to troche ryzykowne bo przy 150km/h nie chcialbym zeby zablokowalo mi tylne kola....

  • Artur Kuśmierzak

    Jeśli łożyska Ci już huczą to zdecydowanie bezpieczniej będzie je wymienić.

  • Adam Szczęsny

    Z tym, że wymiana łożysk pewnie kosztuje z trzy razy tyle co używana skrzynia...tylko tyle, że kupno używanej to loteria.

  • ~volvo_master
    19.06.2012, 13:43|Zgłoś nadużycie

    do istambułu [ 2100 km ] i spowrotem. planowane na przyszly rok - marrakesz [ ~ 4200 w jedną stronę ]. jeśli ktoś ma ochotę można zorganizować wyprawę.

  • Kondi
    Kondi
    19.06.2012, 15:41|Zgłoś nadużycie

    Zimą tego roku pokonałem najdłuższą trasę w swoim życiu. Dokładnie był to wyjazd Wrocław-Izmir-Wrocław. ponad 2500 km w jedną stronę. Na dodatek podczas powrotu alternator przestał dawać odpowiedni prąd i całą trasę od Sofii do Wrocławia pokonałem na światłach postojowych, jadąc zaraz za różnymi ciężarówkami. Mniej więcej 100 km od granicy Serbskiej zrobiło się ciemno, więc prawie całą serbię, słowację, węgry, austrię i czechy przejechałem bez świateł i ogrzewania... Zdecydowanie nie polecam, ale przy takiej jeździe z pewnością nie złapie was znużenie. Pozdrawiam

  • ~Jot.
    19.06.2012, 20:04|Zgłoś nadużycie

    Legnica->Kempten (Bawaria) ->Legnica
    750km w jedną stronę.
    jeden dzień.
    audi a6 c4 2.6 gaz.
    trzy dni później powtórka.

  • ~Janek
    19.06.2012, 21:46|Zgłoś nadużycie

    1980km, Kraków > Francja (wybrzeże, Bretania). Średnia prędkość 144km/h 4 przerwy od 15min do pół h. Głupota z mojej strony, nigdy już tego więcej nie powtórzę.

  • marcin.lobodzinski

    Przez Niemcy powinno się liczyć dysatans/2, czas/4

  • Dziekan
    Dziekan
    20.06.2012, 01:00|Zgłoś nadużycie

    Janek, jeszcze napisz jakie miałeś średnie spalanie :D

  • Maniak
    Maniak
    20.06.2012, 18:37|Zgłoś nadużycie

    i jakim samochodem :P

  • ~Janek
    20.06.2012, 20:20|Zgłoś nadużycie

    23L/100 przez niemcy, 18-19 reszta trasy. Jakby wliczyć 2 "fotki z wakacji" to tak średnio 25L :)

    s5 4.2 v8

    Jest mała rozbieżność, tydzień temu robiłem trasę krk-zakopane i zapomniałem karty do bankomatu, w portfelu miałem jakieś drobniaki na obiad a nie chciało mi się wracać, więc eco driving... spaliłem 9.8/100km

    pozdro

  • ~niktwazny
    21.06.2012, 00:36|Zgłoś nadużycie

    Za kilka dni jade swoja sierrka w traske do niemiec 1100km, wymieniam olej w skrzyni i wymieniam simering przez ktory olej wyciekl ;) Nie bede szalal na autostradzie 130km/h max :D Jak dojade to zdam wam relacje ;) Jest to przedostatnia trasa jaka wykonam tym samochodem (mam nadzieje) Pozniej jak zarobie to zmieniam na cos lepszego a auto trzymam do konca zimy :D Zazdroszcze wam ze wsiadacie w tak bezawaryjne samochody, ja musze co 5min na autostradzie zerkac na temperature silnika (czy aby jakis wąż od chlodnicy nie strzelil) Na cisnienie oleju (czy aby na pewno jest dobrze rozrzucany po gornej czesci silnika) Oraz trzymac kciuki za to zeby auto nie stanelo gdzies w srodku niemiec ;) Ale jak raz objechalo bez zajakniecia to drugi raz tez powinno objechac ;) Orientuje sie ktos ile w niemczech kosztowalalaby mnie zwykla wymiana oleju ?

  • Maniak
    Maniak
    07.07.2012, 22:26|Zgłoś nadużycie

    Zawsze mi się marzyła wycieczka samochodem po europie...

  • hmm
    hmm
    08.07.2012, 19:48|Zgłoś nadużycie

    No ja z moim 124 często miałem tak, że auto stało przez dwa miesiące raz na jakiś czas odpalane a potem trasa np 600 km, albo do Niemiec ponad tysiąc i nigdy mnie nie zawiódł.
    A najdłuższa trasa, już innym samochodem to Polska - Zachodnia Norwegia przez Szwecję.

  • Adam Szczęsny

    Do takich wycieczek trzeba mieć duże zaufanie co do samochodu. Do swojego już straciłem po tym jak padła skrzynia, a potem strzelił przegub.

  • ~donantonio
    09.07.2012, 02:40|Zgłoś nadużycie

    Ja kilka razy w roku od 5 lat uczeszczam trasa Paryz - Czestochowa ok 1550 km. Najpierw byla corolla teraz mazda 3. Zawsze pokonuje trase z Paryza na jednym wdechu :) czyli jazda non stop i przerwa na tankowanie i siku. Ostatnio Paryz-Warszawa 1600 km i od razu po przyjezdzie jeszcze poszedlem na impreze :)
    Pozdrawiam

  • Borixon
    Borixon
    09.07.2012, 09:42|Zgłoś nadużycie

    Poznań - Rotterdam na mecz Kolejorza 17.12.2008 !