Opony bieżnikowane

+ rozpocznij nowy wątek
  • Majster
    29.06.2012, 22:50 | Zgłoś nadużycie

    Kiedyś bardzo modne były tzw. nadlewki. Ciekawe jak sprawują sie takie opony bieżnikowane? Nie ma z nimi problemów?

  • Adam Szczęsny

    Nie miałem doświadczenia, ale podobno zdarzają się problemy z wyważeniem.

  • Zulik
    Zulik
    30.06.2012, 01:50|Zgłoś nadużycie

    Hmmm.. Podobno firma "Profil" robi dobre nalewki... Przynajmniej jako tako porównywalne do budżetowych opon. Długo myślałem o takich zimówkach (bo chciałem oponki 17 cali), ale jednak padło na nowe budżetówki na przód i markowe używki na tył :P Strach przed nalewką jednak przezwyciężył..

    http://www.profil-zro.com.pl/ - To ich stronka

  • Majster
    Majster
    30.06.2012, 19:57|Zgłoś nadużycie

    No właśnie, trochę strach, bo dużo jest sprzecznych opinii. Pewnie jest to związane z dość niskim poziomem jakości - nie samych opon ale procesu produkcji. Tzn takie opony ogólnie mogą byc dobre, ale często wkradają się błędy produkcyjne, przez co kupno takich opon staje się loterią.

  • Adamus
    Adamus
    30.06.2012, 23:06|Zgłoś nadużycie

    Raczej nie warto ryzykować. Zdania zawsze będą podzielone. A w końcu to chodzi o nasze bezpieczeństwo.

  • mrrr
    mrrr
    01.07.2012, 00:37|Zgłoś nadużycie

    Ja jeżdżę po torach na nalewkach Profil XR-01 - slick rajdowy, twarda mieszanka. Kupiłem na próbę, z ciekawości. Akurat zbliżała się jakaś impreza w Ułężu, tam opony znikają w oczach, więc zawsze kupowałem na takie okazje tanie używane UHP w typie Potenza RE050 lub ContiSportContact 3. Ale akurat nie było żadnych w dobrej cenie, więc wziąłem Profila...

    Miały być na raz i do wyrzucenia, tymczasem byłem na nich 3 razy na torze Poznań, 2 razy w Ułężu i zeszło może ze 2 mm gumy. Jeździłem na nich z prędkościami przekraczającymi 200 km/h po prostej i 130 km/h w zakręcie (średnia prędkość okrążenia toru Poznań w moim samochodzie to ok 123 km/h) i nie było żadnych problemów, jeszcze żyję. Nie zapewniają żadnego komfortu i są trochę nieprzewidywalne -przegrzane nagle gwałtownie zaczynają się ślizgać. Raczej jestem z nich zadowolony, są w moim odczuciu znacznie lepsze niż Toyo r888, a są od nich prawie o połowę tańsze. W najbliższym czasie kupuję deszczówki Profila.

  • Majster
    Majster
    01.07.2012, 22:08|Zgłoś nadużycie

    Hmm.. czyli nadlewki też mogą być dobre, tylko warto troche dopłacić i kupić droższe..

  • ~Mały89
    02.07.2012, 00:50|Zgłoś nadużycie

    Miałem do czynienia z zimowymi i nie zależnie od producenta były słabe. Bardzo głośnie, słychać je jak huczące łożysko. Łatwo również ulegały wybrzuszeniu. Zalety to dość miękka mieszanka i dobra "kopliwość" w śniegu. Co do wyważenia to tragedii nie było. Co do letnich nie wiem jak to wygląda, szkoda, że nie wiadomo z którego roku trafia się drut. Myślę jednak, że jeżeli ktoś robi mało kilometrów, to warto się takimi zainteresować.

  • Maniak
    Maniak
    02.07.2012, 16:30|Zgłoś nadużycie

    mniej kilometrów i najlepiej jazda po mieście...

  • ~amper
    05.07.2012, 22:20|Zgłoś nadużycie

    Na bieżnikowanych zimówkach Profila przelatałem cały sezon zimowy. Miękkie dość, zdecydowanie dla osób o defensywnym stylu jazdy. Na śniegu rewelacja, na lodzie wiadomo, na suchym gdy ciepło trzeba uważać bo lubią popłynać. Po przekroczeniu 100kmh na mokrym wyją niczym bombowiec nurkujący. Na pewno sa lepsze niż używane niewiadomojakie zimówki i letnie w zimie. Do miasta są znośne, ale jak ktoś jeździ głównie w dalsze trasy to raczej bym rozważył coś innego. Letnich nie znam więc się nie wypowiadam.

  • ~aver
    06.07.2012, 10:04|Zgłoś nadużycie

    Profilowane opony miałem w starej hondzie, założone na tył. Były na bieżniku a'la Dunlop Sport 300. Kosztowały chyba stwókę za sztukę.

    Z wyważeniem raczej nie było problemu. Jeździłem na nich jakieś dwa lata. Pod koniec użytkowania, zrobiły się jakby miękkie - tył samochodu zaczął czasem uciekać. No i lubiło też uciekać powietrze, chociaż to może wina wentyla.

  • Majster
    Majster
    06.07.2012, 20:42|Zgłoś nadużycie

    Czyli jest to dość ryzykowna oszczędność...

  • Zulik
    Zulik
    10.07.2012, 11:28|Zgłoś nadużycie

    Dlatego:
    Letnie - stanowcze NIE, już lepiej brać porządną używkę
    Zimówki - ewentualnie TAK, pod warunkiem spokojnego stylu jazdy i najlepiej głównie w mieście ;)

  • Adam Szczęsny

    Teoretycznie używanych butów się nie kupuje :P ale rzeczywiście w takim porównaniu chyba wypadają lepiej. Czasem na prawdę można kupić porządne używki za niezłą kasę..

  • ~Piotr
    14.10.2012, 20:06|Zgłoś nadużycie

    Stanowczo odradzam tę loterię. Dobrze sprawują w pierwszym sezonie użytkowania, chociaż wyją. Później bok staje się wyraźnie spękany, mimo że bieżnik całkiem solidny. W moim aucie uległa wybrzuszeniu. W aucie kuzynki strzeliła używka na autostradzie i ledwie autko wyprowadziła. Skończyło się na tym że "zwłoki" nalewki wyrwały pół tylnego zderzaka i zbiły tylny klosz lampy w nissanie mikra.

  • ~rafal2115
    15.10.2012, 23:30|Zgłoś nadużycie| wpis edytowany

    naprawde warto kupić używki miałek kiedyś golfa3 a teraz szarana wcześniej miałem maluszka i w każdym miałem bieżnik z profila istnieje stare przekonanie i mylą to ludzie bieżnik jak teraz i kiedyś regeneracja jedno przeczy drugiemu .kupiłem kiedyś używki i nie polecam stare i zdarte a zwłaszcza stare. niektuży tkwią w takim stylu że orginał przez 5.6 lat i tu jest problem wole profil co 2.3 latka i jestem do pżodu z kasą i bezpieczeństwo też jest ok. ale wybur należy do was
    a ty wyżej piepszący jak ci coś wyje to są dwie możliwości albo krowa jedzie z tobą na tylnim siedzeniu albo ci łożyska wyją czy wilki jakieś

  • Zulik
    Zulik
    15.10.2012, 23:59|Zgłoś nadużycie

    Od razu proponuje nie karmic trolla ;)

  • ~Greg
    18.10.2012, 20:49|Zgłoś nadużycie

    Kupiłem opony zimowe, bieżnikowane McRipper. do Focusa. Bieznik 9mm, 2 lata gwarancji, cena 150,- za sztuke z montażem. Wyważenie bez problemów, żadnych wibracji na kierownicy podczas testu opon przy predkości 150 km/h /szybciej nie jeżdżę/ Codziennie dojeżdżam do pracy na trasie Jelenia Góra, Jakuszyce / to teren górski /. Odezwę się jak spadnie śnieg, wtedy zdam relacje jak sprawują sie te gumy w warunkach zimowych.

    Ps: Nie prowadzę dyskusji na forum.

  • ~Barni
    26.10.2012, 10:54|Zgłoś nadużycie

    Nigdy w życiu opon bieżnikowanych. Kupując samochód od poprzedniego właściciela ( prowadził zakład wulkanizacyjny więc pewnie dosał je za darmo lub za 5 zł) dostałem 4 nowe letnie opony bieżnikowane w rozmiarze 195/65/15 . Po zmianie opon z zmimowych oryginalnych na letnie bieżnikowane szystko byo ok do momentu pierwszego deszczu kiedy to samochód sam zaczął decydować gdzie chce jechać a droga hamowania była przynajmniej o 50% dłuzsza niż na starych zjechanych praktycznie do zera oponach letnich. Dodatkowo samochód pomimo właściwego cisnienia w oponach od prędkości ok 80 km/h strasznie zaczynał pływać i był niestabilny. Po wymianie na najtańsze opony Dębicy różnica jest ogromna a mówimy tu o oponach budżetowych.

    Nalweki oddałem znajomemu który zamontował je w tylnonapedowym samochodzie - przeżyły tydzień zabawy na placu.

    Dla porówania zimowe opony bieżnikowane które miałem wraz z zakupionym samochodem ( seicento van więc samochód mały i leki)sprawowały się tylko i wyłącznie podczas jazdy po świeżym śniegu oraz ewentualnie podczas jazdy po wiejsckich drogach z prędkością 50 km/h. Przy błocie pośniegowym czy mokrym asfalcie strach było hamować. Dodatkowo strasznie głośne i o małej sztywnosci boku opony - samochód jeździł tak jak by nie było powietrza.

    Po wymianie na nowe opony - raczej tańsze niz droższe zmiana była i jest bardzo duża. Stare tarfiły do przyczepki samochodowej gdzie pod ciężarem ok 100 kg ładunku jedna z nich wystrzeliła. Opona od momentu bieżnikowania miała jedynie 9 miesiecy.

    Opony bieżnikowane przetestowałem i szczerze nie polecam zakupu. Szkoda zdrowia i życia dla pozornych oszczędnośći .
    Na komplecie opon oszczędzimy ok 200300 zł a prawdopodobnie i tak za jakiś czas będziemy zmuszeni kupić opony nowe, fabryczne.

    Pozdrawiam

  • ~qwerty1997
    27.10.2012, 18:41|Zgłoś nadużycie

    też nie polecam opon bieżnikowanych, nigdy nie wiadomo jak to zrobione, a może być naprawdę niebezpiecznie jak są źle zrobione

  • mrrr
    mrrr
    28.10.2012, 11:43|Zgłoś nadużycie

    Mojego Profila XR-01 upalałem od 25 marca do 20 października. Przejechałem na nim ok. 10 tys. km na drogach publicznych i ok. 5 tys. km na torach z prędkościami sięgającymi czasami 230 km/h na prostej i 150 km/h w zakręcie. Nie mam im niczego do zarzucenia - bardzo tanie, bardzo trwałe opony treningowe, idealne do "budżetowego" upalania na pojeżdżawkach i rally sprintach.