Jak dbacie o swój samochód?
-
Jak dbacie o swoje auto? Regularnie je serwisujecie? Kupujecie drogie części czy tańsze zamienniki? Woskujecie auto? Myjecie regularnie?
Zaliczacie się do tych, którzy przesadnie dbają o swoje cztery kółka, czy do tych którzy w ogóle o nie nie dbają? A może udaje się Wam zachować w tym równowagę?
-
Ja osobiście dbam o higienę w miarę rozsądku jak raz na miesiąc umyję auto to według mnie wystarczy nie rozpaczam też strasznie jak znajdę jakiś odprysk na lakierze czy delikatne zarysowanie. Jeszcze nigdy nie woskowałem auta.
-
Nie jestem też za kupowaniem markowych opon, których wartość przewyższa wartość auta.
Tak samo nie pojmuje sensu kupowania markowego płynu do spryskiwaczy.
-
Ja lubię jeździć czystym samochodem. Szczególnie nie mogę znieść burdelu wewnątrz. Jeśli chodzi o samą karoserię, to po prostu jeżdżę od czasu do czasu na bezdotykową myjnię. Za 6 zł można doprowadzić auto do kultury.
-
jak kupiłem nowe auto to miałem fazę, że raz w tygodniu wychodziłem z wiaderkiem i szmatkami bawełnianymi je czyścić, do tego osobna gąbka do felg i czernidło do opon, odkurzanie środków itp...po prostu przez 2-3 miesiące miałem hopla.
Teraz mi przeszło, sam myje auto bardzo rzadko - może z raz na 2-3 miesiące, tak to oddaję do myjni ręcznej, gdzie za 24 zł mi wymyją ładnie cały samochód, a sam tylko raz na jakieś 2 miesiące odkurzę środek i wytrzepię dywaniki.
-
Ja raz w miesiącu podłączam myjkę ciśnieniową i spłukuję auto i pokrywam politurą. W środku nie lubię bałaganu i kurzu więc w miarę regularnie sprzątam.
Więcej uwagi przykładam do mechaniki - terminowe wymiany płynów, sprawdzanie żarówek, hamulców. Wszystkie wymiany dokumentuje rachunkami. Wszystko robię na bieżąco sam. Auto nigdy nie odmówiło mi posłuszeństwa. W bagażniku mam zawsze komplet pasków (alternator, pompa wspomagania i rozrząd). Tym sposobem łatwiej też jest sprzedać auto, zawsze przedstawiam rachunki za części.
Jak zmieniam auto to poza wymianami płynów i przeglądem technicznym zabezpieczam podwozie przed korozją i usuwam wszystkie ogniska korozji. Trochę to kosztuje czasu i pieniędzy ale polecam :)
-
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam jeździć na myjnię ciśnieniową. Motoryzacyjny klasyk powiedział, że ten kto myje samochód ma problemy w domu i jest w tym coś.
Umycie auta zawsze jest świetnym pretekstem do wyjścia z domu, odetchnięcia, zapalenia papierosa, pochłonięcia hot doga i tigera.
Ponadto to naprawdę pozwala się odstresować.
-
Dbanie o mój samochód w ostatnim czasie polega na "przepalaniu" go raz na dwa tygodnie i zrobieniu małej rundki wokół mojej wioski. Pozatym cały czas auto stoi w garażu
-
Ja dbam o auto normalnie. Bez odchyłów w żadną ze stron. Ci, którzy nie myją auta w ogóle, przerażają mnie. Ale Ci, którzy myją je prawie tak często jak siebie w sumie też. :P Jak wrócę z myjni to też bardzo lubię pogapić się na auto.
A jeśli chodzi o wnętrze, to musi być czysto. Nie chodzi tyle o jakiś kurz (choć oczywiście też), ale wszelakie śmieci typu: papierki po cukierkach, gumach, butelki etc. A jak już odkurzam to dość dokładnie, ale znowu nie aż tak jak np. James May, który, jak pamiętamy, ma specjalne pędzelki, żeby dotrzeć do wszystkich szczelin :P -
Ja jestem maniakiem jeśli chodzi o czystość myje raz w tygodniu często też woskuje, do środa używam oczywiście starego sprawdzonego plak`a . Denerwuje mnie kiedy moje auto jest brudne.
To tylko czystość auta ale jeśli chodzi o sparwy mechaniczne takie jak olej rozrząd itd to zawsze wymieniam na czas a zdarza się że i przed czasem ;) -
Zobaczcie jak seniorzy dbają o swoje auta!
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eD4C9z-EDK0
-
dziadek jest świetny :D
Jak jest ciepło to auto myje przeważnie co tydzień, ale bez wygibasów zazwyczaj sam karcher + aktywna piana. W zeszłym roku robiłem też polerkę, ale tylko przodu auta bo na więcej nie miałem czasu.Teraz w zimę to już 2 miesiące chyba nie myty. Odkurzanie z trzy razy, a pranie raz w roku. Wszystko co jestem w stanie naprawiam sam. Oczywiście większość to proste prace. Takie rzeczy jak sprzęgło czy rozrząd robię w nieautoryzowanym serwisie. No i jak miałbym łożysko wtłuc młotkiem to wolę zostawić u mechanika, który zrobi to dobrze prasą. Niestety do Kappy części są dość drogie, a jeżdżąc ze wszystkim do serwisu już dawno poszedł bym z torbami...
W tym roku z wyglądu, to chcę wymienić obite drzwi, pomalować przedni zderzak i zrobić zaprawki na tylnej klapie. Powtórzę też polerkę.
-
ja Wam powiem tylko jedno, co już wiecie zapewne też sami od dawna ale może nie mieliście okazji testować :) nie jedźcie w taką pogodę na myjnie ręczną "pod chmurką" przy stacjach itp. Dzisiaj jechałem, patrzę do BP Car Wash 24h kolejka jak nic, z 5 aut, mówię - hm, może rzeczywiście pod tą wiatą to tak nie zamarza i też trochę dalej podjechałem na BP obmyć auto.
Woda nie zdążyła spłynąć a już całe auto było jak kostka lodu - dosłownie powleczone skorupką lodu ;) musiałem wyjechać spod wiaty i od razu na myjnię obok ocieplaną z suszeniem i płacić od nowa ;) nie wiem jak Ci ludzie potem wracali do domu ;)
ARTYKUŁY NA TEN TEMAT
- Czyśćmy reflektory samochodowe! Zima to szczególnie trudny okres dla kierowców. Pogoda wymusza na nich zwiększenie...
- Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę Na rynku nowych samochodów jest coraz więcej turbodiesli ze względu na...
- TOP 8: największe seryjne fury świata Myśleliście, że szczytem ekstrawagancji jest wyprawa po bułki tak zwaną "miejską...
DZIŚ AKTYWNE TEMATY NA FORUM
- Z drugiej ręki - o czym chcecie czytać?27 odpowiedzi
- Samochody, które Wam się podobają mimo wszystko26 odpowiedzi
- Samochód z V8 i manualem do 30 00016 odpowiedzi
- Zloty i inne spotkania właścicieli aut13 odpowiedzi
- Najciekawsze swapy13 odpowiedzi
- Fotki fotoradarowe zza granicy?4 odpowiedzi
- Jak tuningować stare silniki4 odpowiedzi
