Poduszki, pasy i bezpieczeństwo
-
Ostatnio zastanawiałem się nad taką rzeczą. Załóżmy, że mamy 2 samochody. Jeden wyposażony jest w poduszki powietrzne(czołowe), drugi nie i rozpatrujemy dwa przypadki (nie zalecane). W obu, pasażer nie ma zapiętych pasów.Po zderzeniu czołowym, jak wiadomo ten, który jest w aucie bez poduszek, prawdopodobnie wyleci przez szybę lub przyłoży w deskę rozdzielczą. W aucie z airbagami, dostanie w głowę otwierającą się poduszką. Ciekaw jestem, który bardziej ucierpi.
Druga sprawa, nad jaką się zastanawiałem to działanie pasów. Czy pasy w aucie z poduszkami są tak samo zaprojektowane jak w aucie bez poduszek? No bo jeśli auto nie ma poduszek, to pasy powinny zapobiegać uderzeniu głową w deskę rozdzielczą/kierownicę. Natomiast w autach z poduszkami, ciało uderza w poduszkę, więc pasy dopuszczają uderzenie w deskę, gdyby poduszki nie zadziałały. Gdy zaś działają, pasy zwalniają nieco, aby pasażer ułożył się na poduszce. No by gdyby chroniły przed uderzeniem w deskę/kierę to po co poduszka? Tylko wtedy by się przydała, gdyby uderzenie było tak silne, że deska przemieściłaby się w kierunku pasażerów.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, i proszę o Wasze zdanie na ten temat. Zwłaszcza jeśli ktoś miał doświadczenie ;)
-
Doświadczeń w temacie na szczęście nie mam, ale:
Ten który w aucie z poduszką nie zapnie pasów - nie ma za dużych szans. Poduszka jest obliczona na zadziałanie w odpowiednim momencie (jest skoordynowana z działaniem pasów) Jeśli człowiek trafi na nią za wcześnie (niewyhamowany przez pasy) to jest ona albo twarda jak skała, albo dopiero się otworzy prosto w główę. Napełnia się z prędkością ok 300km/h zatem uderzenie jest straszliwe i szanse na przeżycie znikome. Już wolałbym wylecieć przez szybę ( o ile by się udało, bo rzeczywiście w deskę rozdzielczą też przyłożyć nieciekawie) -
też tak mi się wydaje.
Napisałeś, że poduszka jest obliczona na działanie pasów, więc wynika z tego fakt, że pasu są zgrane z poduszką. Tak więc ciekaw jestem, czy pasy (jako cały układ) są takie same w tym samym modelu z poduszką i bez -
Myślę, że odwrotnie tj. poduszka jest zgrana z pasami. Patrząc z inżynierskiego punktu widzenia, jakbym miał coś takiego projektować to nie projektowałbym dwóch oddzielnych zestawów pasów - za duże koszty i stracony czas. A przecież sporo aut było w wersjach z i bez poduszki. Czasem ktoś zastępuje też kierownicę sportową. W dodatku myślę, że coś takiego jak inne (lepsze) pasy do poduszek nie istnieje. One są już optymalne do danej konstrukcji samochodu. To zapewne szereg uogólnień, inaczej należałoby projetkować np. oddzielne do każdej jednostki napędowej (przecież np. R4 i V8 się inaczej zachowują podczas zderzenia i inne siły absorbują)
-
Pasy nie są projektowane specjalnie pod poduszki o ile mi wiadomo. Po prostu poduszka ma obliczony czas otwarcia tak, żeby w momencie uderzenia o nią ciała przytrzymywanego przez pasy, a więc poruszającego się jednak wolniej niż bez pasów, z puduszki zaczął schodzić gaz. Dzięki temu pasażer nie wali w coś twardego jak kamień.
Jeśli pasy nie są zapięte pasażer szybciej porusza się we wnętrzu i po prostu zostaje uderzony przez napełniającą się poduszkę.Aha, no i pasy przeznaczone do aut z poduszkami i bez są tak zaprojektowane, żeby nie walić głową w kierownicę. Zobacz Marcin, że poduszka jest bardzo gruba, więc glowa kierowcy zatrzymuje się stosunkowo daleko od kierownicy.
Zwróćcie uwagę, że to wszystko to jest pikuś. Wielki problem robi się przy wykorzystaniu kurtyn bocznych. Te muszą być tak pomyślane, żeby zdąrzyć się otworzyć, zanim ciało w nie uderzy, a są tutaj trzy poważne problemy.
Po pierwsze, już normalnie siedzący kierowca ma dużo mniejszą odległość od głowy do słupka niż od glowy do kierownicy,
Po drugie, strefa zgniotu jest dużo krótsza niż przy zderzeniu czołowym,
Po trzecie, strefa zgniotu wnika do środka auta przy zderzeniu bocznym znacznie skracając dystans głowy do słupka.
Wszystko musi być tak wycelowane, żeby pasażer uderzał głową w już rozłożoną poduszkę, ale taką z której jeszcze nie zeszło powietrze, bo wtedy uderzy w słupek. -
Ale poduszka nie chroni przed uderzeniem w kierownicę, tylko przed mocnym przeciążeniem kręgosłupa. Gdyby jej nie było, to głowa leciałaby z dużym przyspieszeniem pod nieprzyjemnym dla kręgosłupa kątem. No bo gdyby chroniły przed uderzeniem w kierownicę, to w wersji bez poduszki kierowca uderzyłby w kierownicę. Mowa oczywiście o standardowych testach a nie o V=100 km/h. Bo tam to napewno chroni przed uderzeniem.
ARTYKUŁY NA TEN TEMAT
- Mercedes ułatwia zapinanie pasów Mercedes jest jednym z tych producentów, którzy ustanawiają standardy w dziedzinie...
- Oglądanie wnętrza [kupujemy auto cz. 2] Kupowanie używanego samochodu zawsze wiąże się z ryzykiem. Niestety, większość...
- Szelki - czyli sportowe pasy bezpieczeństwa Zapinanie pasów bezpieczeństwa jest w naszym kraju obligatoryjne i z pewnością...
- Odświeżone Twingo RS i Gordini RS ruszają do salonów Wygląd odświeżonego Twingo nie jest już tajemnicą, ponieważ Renault...
- Tokyo Gate Bridge - most-dinozaur w Japonii [wideo] Wygląda absolutnie niezwykle, zwłaszcza że na samym środku, a więc teoretycznie w...
DZIŚ AKTYWNE TEMATY NA FORUM
- Samochody, które Wam się podobają mimo wszystko26 odpowiedzi
- Samochód z V8 i manualem do 30 00016 odpowiedzi
- Zloty i inne spotkania właścicieli aut13 odpowiedzi
- Najciekawsze swapy13 odpowiedzi
- Niechętnie wybierane wersje silnikowe10 odpowiedzi
- Fotki fotoradarowe zza granicy?4 odpowiedzi
- Jak tuningować stare silniki4 odpowiedzi
