Prestiżowe auto do 120 tysięcy zł

  • ~wld
    18.05.2016, 21:33 | Zgłoś nadużycie

    Witam
    Mam zamiar kupić sobie kolejne auteczko.
    Postanowiłem trochę zaszaleć i wydać jakieś 120 tys. zł.
    Z racji zawodu (doradca finansowy) muszę i chcę mieć auto prestiżowej marki.
    Dodatkowe wymagania konieczne to:
    benzynowy silnik,
    automatyczna skrzynia biegów,
    bardzo dobre wyposażenie typu skórzane fotele, kamery cofania itp, szklany dach lub szyberdach,
    duże auto (kombi lub SUV),
    auto używane max 6 lat,
    wysoka (relatywnie) niezawodność,
    nowe mnie nie interesują bo w tej cenie nie poszaleję.

    Proszę o sugestie - póki co mam na celowniku Lexusa RX 450h, ale bardzo chętnie przyjrzę się innym propozycjom.

    pozdrawiam serdecznie

  • ~wld
    19.05.2016, 18:28|Zgłoś nadużycie

    ? jakieś pomysły ?

  • arnold
    arnold
    19.05.2016, 18:50|Zgłoś nadużycie

    Zastanawiamy się jaki 6-cioletni, używany SUV/kombi jest jeszcze w stanie przydać prestiżu jego właścicielowi ;-)
    A tak na poważnie to kup nowego Superba i z głowy.
    Przynajmniej będzie widać ze umiesz liczyć i myślisz głową a nie ....
    co w Twoim zawodzie chyba jest dość istotne.

    Cytuj Odpowiedź eksperta
  • ~Qba
    20.05.2016, 02:00|Zgłoś nadużycie

    Nowy Superb to kosztuje 150-170 tys. zł.

    120 ledwo starczy na Octavię RS Combi.

  • arnold
    arnold
    20.05.2016, 16:18|Zgłoś nadużycie

    ~Qba
    Nowy Superb to kosztuje 150-170 tys. zł.
    120 ledwo starczy na Octavię RS Combi.

    Superb kombi 1,8 TSI 180KM DSG w bogatej wersji Style kosztuje 129,400 zł a w najbogatszej L&K 145,400 zł
    Myślę że dla doradcy finansowego różnica 9,400 zł jest "do ogarnięcia".
    Dodatkowo Skoda ma specyficzną politykę cenową (tak jak kiedyś Citroen), w której rabaty dostaje się dopiero podczas rozmowy w salonie i nie są one widoczne w oficjalnym cenniku.

    Cytuj Odpowiedź eksperta
  • ~PiotrEU07
    25.05.2016, 22:45|Zgłoś nadużycie

    Jeśli musi byc kombi to proponuje Audi A6 C7 Avant, ale moja głowną propozycją jest Audi A7....

  • micheal.iz
    micheal.iz
    27.05.2016, 16:51|Zgłoś nadużycie

    Ja bym Ci polecił Mazde 6 Wagon, za 120k możesz mieć nowy samochód z wyposażeniem jakie Ci odpowiada. Zawsze możesz umówić się na jazdy testowe, jest to bardzo szybkie i proste, sam często z tego korzystałem.
    Jest kilka możliwości z doborem silników benzynowych z automatem, więc zajrzyj sobie na stronę Mazdy ;)

  • ~Norbert
    04.06.2016, 23:15|Zgłoś nadużycie

    BMW 5/X5/X6, Audi A6/Q7, Mercedes E/G/ML/GL, Infinity FX, Jeep Grand Cheerokee, Jaguar XF-R, Cadillac Escalade, Range-Rover/Sport/Discovery, Toyota Land Cruiser V8, VW Touareg, POrsche Cayenne? Jest tego troche ale ja bym bral CL500 :D auto za 120000 jest w Polsce dalej bardzo prestizowe poza tym kto wie ze kupil uzywane? Moze ma od nowosci. Zreszta ja patrze na kosztu utrzymania potencjalnego auta a nie kwote zakupu wtedy widac ktore auto jest prestizowe dalej.

  • arnold
    arnold
    05.06.2016, 17:14|Zgłoś nadużycie

    ~Norbert
    Jest tego troche ale ja bym bral CL500 :D auto za 120000 jest w Polsce dalej bardzo prestizowe poza tym kto wie ze kupil uzywane? Moze ma od nowosci.

    Co prawda nie wszystkie przez Ciebie spełniają kryterium „prestiżowości” bo trudno o coś takiego u Jeepa Grand Cherokee czy Tuarega.
    Jeżeli już miałbym coś takiego wybrać to obstawiałbym Mercedesa GLK. Może nie jest zbyt duży ale jego lekko oldschoolowa stylizacja może świadczyć o pewnym ekscentryzmie jego właściciela. Poza tym to dobre auto jest.

    Z tym używanym prestiżem to oczywiście był żart ale zaintrygowała mnie motywacja ~wld’a do zakupu takiego auta.
    Zrozumiałbym gdyby napisał :
    „- Zarobiłem trochę pieniędzy i chciałbym poczuć się prestiżowo” lub
    „- Chciałbym choć trochę zaimponować znajomym czy rodzinie” itp.
    ale motywować swoim stanowiskiem?
    Szkoda że ~wld zrezygnował z dyskusji bo chętnie poznałby jego punkt widzenia. Być może się na mnie obraził, choć niesłusznie bo nie było moim zamiarem kpienie z kogoś. Nigdy nie miałem auta prestiżowego i nigdy przy zakupie auta nie podchodziłem do tego w ten sposób.

    Oczywiście auto jest jakimś rodzajem dress code. Również moje auto robocze (LC) poza swoimi walorami użytkowymi ma „mówić” moim klientom że bez względu na warunki będę w stanie do nich dotrzeć z pomocą.
    Ciekawe co „mówi” o doradcy finansowym starsze „prestiżowe” auto ?

    Cytuj Odpowiedź eksperta
  • Wojtek01
    Wojtek01
    06.06.2016, 10:11|Zgłoś nadużycie

    Kumpel kupił Lexusa z poprzedniego roku (noówka) za 125 tys
    Więc chyba da się coś kupić

  • ~wld
    06.06.2016, 23:24|Zgłoś nadużycie

    arnold
    Zastanawiamy się jaki 6-cioletni, używany SUV/kombi jest jeszcze w stanie przydać prestiżu jego właścicielowi ;-)
    A tak na poważnie to kup nowego Superba i z głowy.
    Przynajmniej będzie widać ze umiesz liczyć i myślisz głową a nie ....
    co w Twoim zawodzie chyba jest dość istotne.

    Dzieki za odpowiedz.
    Nie takiej sie spodziewalem...
    Superba juz mialem i powiem szczerze: jezdzi dobrze, jest w miare atrakcyjne cenowo, ale prestizu ani za grosz, toz to skoda Panie :-) Kura na masce, ludzie sie smieja...
    A na powaznie - mialem Superba II, TDI 170km z DSG, jedzizil bardzo dobrze, ale wrazenia z wnetrza i wspomniany prestiz bardzo slabe.
    pozdrawiam

  • ~wld
    06.06.2016, 23:26|Zgłoś nadużycie

    ~PiotrEU07
    Jeśli musi byc kombi to proponuje Audi A6 C7 Avant, ale moja głowną propozycją jest Audi A7....

    Audi z automatem niezawodne? A sa takie?
    Prosze o wskazanie konkretnych wariantow, bo moze rowaze A6 Avant, A7 jest dla mnie za male, choc oczywiscie klasa wyzej.

    pozdr

  • ~wld
    06.06.2016, 23:27|Zgłoś nadużycie

    Wojtek01
    Kumpel kupił Lexusa z poprzedniego roku (noówka) za 125 tys
    Więc chyba da się coś kupić

    Ale to pewnie NX. W RX nie wierze bo to nie ta klasa.
    NX 200T za 125 sie da, ale to golas bedzie.

    pozdr

  • ~wld
    06.06.2016, 23:51|Zgłoś nadużycie

    arnold
    ~Norbert
    Jest tego troche ale ja bym bral CL500 :D auto za 120000 jest w Polsce dalej bardzo prestizowe poza tym kto wie ze kupil uzywane? Moze ma od nowosci.

    Co prawda nie wszystkie przez Ciebie spełniają kryterium „prestiżowości” bo trudno o coś takiego u Jeepa Grand Cherokee czy Tuarega.
    Jeżeli już miałbym coś takiego wybrać to obstawiałbym Mercedesa GLK. Może nie jest zbyt duży ale jego lekko oldschoolowa stylizacja może świadczyć o pewnym ekscentryzmie jego właściciela. Poza tym to dobre auto jest.

    Z tym używanym prestiżem to oczywiście był żart ale zaintrygowała mnie motywacja ~wld’a do zakupu takiego auta.
    Zrozumiałbym gdyby napisał :
    „- Zarobiłem trochę pieniędzy i chciałbym poczuć się prestiżowo” lub
    „- Chciałbym choć trochę zaimponować znajomym czy rodzinie” itp.
    ale motywować swoim stanowiskiem?
    Szkoda że ~wld zrezygnował z dyskusji bo chętnie poznałby jego punkt widzenia. Być może się na mnie obraził, choć niesłusznie bo nie było moim zamiarem kpienie z kogoś. Nigdy nie miałem auta prestiżowego i nigdy przy zakupie auta nie podchodziłem do tego w ten sposób.

    Oczywiście auto jest jakimś rodzajem dress code. Również moje auto robocze (LC) poza swoimi walorami użytkowymi ma „mówić” moim klientom że bez względu na warunki będę w stanie do nich dotrzeć z pomocą.
    Ciekawe co „mówi” o doradcy finansowym starsze „prestiżowe” auto ?

    Dzieki za ciekawa opinie.
    Wszystko co piszesz sie zgadza, auto ma byc i zwykle jest jakas manifestacja naszego ego.
    Sa marki, ktorych nie kupie z uwagi na profil uzytkownikow (BMW, Mercedes) lub wlasne uprzedzenia (dla mnie GLK to auto dla kobiety z uwagi na rozmiar).
    Sa marki, ktore powazam i taka jest Toyota (obecnie oboje z zona mamy) i uwazam, ze robia niezle auta - a raczej dawniej robili niezle auta, im nowsze tym jakosciowo gorsze (z wyjatkami typu Prius).
    Dlatego mysle o Lexusie, choc wiem ze ta marka to w duzej mierze zabieg marketingowy.

    Dlaczego nie kupie auta nowego? Bo mentalnie mnie nie stac na strate 50% w 3 lata. Bo mialem kilka aut sluzbowych po ok. 130-170 tysiecy i byly to auta przecietne, bardzo przecietne. Tandeta w srodku i na zewnatrz mimo nieprzecietnych juz pieniedzy. No i kolosalna trata wartosci. No i psucie sie (Superb spedzil kiedys w serwisie 4 tygodnie zanim go napawili...) tych plastikowych pseudoautek.
    Lexus z 3,5l wolnossaca benzyna o ktorej sie mowi, ze po 100k km dopiero jest dotarta sprawia wrazenie auta z poprzedniej epoki jakosci (tej lepszej).
    No i technika hybrydowa - opanowana przez Toyote do perfekcji.

    Co do doradcy finansowego: to nie jest stanowisko tylko profesja. Kazdy powazny doradca jakiego znam to 1-osobowa firma lub spolka. Kazdy sam sie utrzymuje i placi swoje podatki. Nie jestesmy na niczyim utrzymaniu i musimy liczyc pieniadze. Z wyliczenia wychodzi, ze lepiej utrate wartosci miec za soba niz przed soba. Gdybym dzis kupil nowego Lexusa RX450h w topowej wersji to musialbym zapacic ok 385.000 PLN. po 3 latach straci on na wartosci wedlug najnowszych danych 46% - to oznacza liczac z grubsza 180 PLN na dzien czyli 5400 na miesiac. Na to mnie mentalnie nie stac.
    Do tego dochodzi psychologia - jak klient zobaczy ze mnie stac na takie auto to zacznie sie zastanawiac czy nia za duzo na nim zarabiam. Sasiedzi zaczna donosic do US ze komus sie za dobrze powodzi. Zwolennicy PIS beda mi poprawiac lakier za pomoca gwozdzia itd.
    Lepsze uzywane.
    Jak kiedys podjechalem nowym Volvo V70 pod sklep to odjechalem uzywanym bo juz mi ktos pob przerysowal - tak dla wyrownania poziomu samopoczucia zapewne...

    pozdrawiam i przepraszam za dlugi wywod.

  • arnold
    arnold
    07.06.2016, 11:54|Zgłoś nadużycie

    ~wld
    pozdrawiam i przepraszam za dlugi wywod.

    Fajnie że wróciłeś do dyskusji.
    Nie przeszkadzają mi długie wywody (nawet je lubię) jednak prosiłbym o unikanie polityki. Jest jej tyle w sieci że zostawmy ten portal bez niej.

    Rezygnując z typowych „prestiżów” (Audi, BMW, Mercedes) bardzo zawężasz krąg poszukiwań. W zasadzie pozostaje Lexus, Infiniti ewentualnie Volvo.
    Aż zastanawiam się czy faktycznie poszukujesz czy chcesz tylko potwierdzenia swojego (aczkolwiek dobrego) wyboru ;-)
    A czy brałeś po uwagę Subaru Outback lub Legacy ?
    Dobre auta a i odrobinę prestiżu też pewnie w nich znajdziesz.

    Nowe czy używane to faktycznie w ogromnej mierze sprawa mentalności (ja kupuję nowe) i nie będę próbował Cię przekonać. Jednak spróbuję odwieść Cię od tego „prestiżu” na swoim przykładzie.
    Niestety mentalność rodaków jest jaka jest i nie na darmo mówi się że diabeł nie pilnuje Polaków w kotle ze smołą bo sami się pilnują.
    Powszechne jest mniemanie że ktoś kto ma trochę więcej pieniędzy „- na pewno musiał je ukraść”. Ludzie na ogół widzą tylko efekty twojej pacy, nie dostrzegając jej samej.
    Ja radzę sobie z tym w odmienny niż Ty sposób – unikając prestiżu (należę go grupy tzw. „niewidzialnych”). Kupując auto rodzinne wybrałem Touarega (może też warto go rozważyć?) między innymi dla jego niepozorności. Nie jest prestiżowy bo to tylko VW, na dodatek jest często mylony z Tiguanem przez co niewielu orientuje się ile może kosztować i nie wzbudza zazdrości.

    Cytuj Odpowiedź eksperta
  • ~wld
    07.06.2016, 12:25|Zgłoś nadużycie

    Arnold - dziękuję za rzeczowe argumenty. Politykę zostawiam na boku.

    Subaru nie rozważałem, ale obiecuję przemysleć, przejechać się i poczuć. Kojarzę, że niezawodność tych aut nie jest już taka jak dawniej (kolega na naprawy Outbacka nowego z salonu - awarie rzekomo zawinione przez niego i nie podlegające gwarancji) wydał sporo pieniędzy.
    Jest trochę tak, że juz sobie tego Lexusa upatrzyłem i mam trudność aby zobaczyć inne opcje. Właśnie dlatego założyłem wątek aby mimo wszystko spróbować.
    Tuareg mi się podoba, jednak mam obawy o awaryjność: 4-5 letnie auto ma 10 miejsce w segmencie - niżej niż Audi Q5, Volvo xc60 czy nawet BMW X5. Jak to jest u Ciebie?

    Co do niewidzialności - trochę mam jej dość. Bo ile można? Od lat wybieram auta tańsze niż mógłbym lub mniej rzucające się w oczy. Zarówno służbowe jak i prywatne zawsze wybierałem bezpiecznie.

    Tylko że mam 40-kilka lat i uzmysłowiłem sobie, że żadnym autem jeszcze nie poszalałem. Nie stać mnie oczywiście na wielkie szaleństwa w stylu Ferrari, ale jakieś takie małe chociaż :-)

    pozdrawiam

  • arnold
    arnold
    07.06.2016, 15:56|Zgłoś nadużycie

    Co prawda Subaru miało wpadkę ze sprzęgłami do diesla a co gorsza przerzucali odpowiedzialność za wadę na klientów. Nawet wysyłali ich na kurs jazdy.
    Ale przecież Ty chcesz benzynę z automatem więc Ciebie to nie dotyczy.
    Inną rzeczą jest a może było (gdy chciałem je kupić) że mapy nawigacji kończyły się na Odrze i Nysie a przecież nie po to wydajesz ponad dwie stówki żeby okablowywać się przed każdą podróżą.

    Touareg jako auto rodzinne nie robi zbyt dużych przebiegów. Przez 4 lata przejechał 60 tys. km. Mój roboczy Land Cruiser robi to w rok. To na razie to zbyt mało żeby coś miało się dziać . W tym tempie po 10 latach będzie miał ok 150 i to również nie jest jeszcze czas na awarie a później „niech się martwi ktoś inny”
    Co prawda stopień jego skomplikowania jest na tyle duży że może budzić pewne obawy. Jednak przy odpowiedniej dbałości ....
    Myślę że opinię Touaregowi popsuł silnik 5,0 V10 TDI, montowany w poprzedniej generacji a który istotnie jest porażką.

    Niewidzialność mi nie przeszkadza. Chyba jest nawet zgodna z moją naturą. Aczkolwiek zdarzyło mi się „zaszaleć” kupując (co prawda używaną) Alfę GT bo tak cholernie mi się spodobała.

    Cytuj Odpowiedź eksperta
  • osa54
    osa54
    08.06.2016, 17:53|Zgłoś nadużycie
  • osa54
    osa54
    08.06.2016, 18:12|Zgłoś nadużycie
  • ~PiotrEU07
    08.06.2016, 22:22|Zgłoś nadużycie

    ~wld
    ~PiotrEU07
    Jeśli musi byc kombi to proponuje Audi A6 C7 Avant, ale moja głowną propozycją jest Audi A7....

    Audi z automatem niezawodne? A sa takie?
    Prosze o wskazanie konkretnych wariantow, bo moze rowaze A6 Avant, A7 jest dla mnie za male, choc oczywiscie klasa wyzej.

    pozdr

    Uprzedzenia do Audi.....
    Klasyczna skrzynia automatyczna Tiptronic, taka jak w wiekszosci aut
    Problemy były ze skrzyniami multitronic która występuje w autach
    z napędem na przód.
    Z automatycznymi skrzyniami biegów Aisin są problemy w Volvo
    W Subaru skrzynia CVT to konstrukcja jak multitronic w Audi

    Audi A 7 to auto jak a 6 tylko w wersji liftback więc różnią się tylko wielkością i kształtem bagażnika, wnętrza są prawie identyczne różnią się detalami
    ,

  • ~Przemek
    20.06.2016, 22:27|Zgłoś nadużycie

    ~wld

    Tylko że mam 40-kilka lat i uzmysłowiłem sobie, że żadnym autem jeszcze nie poszalałem. Nie stać mnie oczywiście na wielkie szaleństwa w stylu Ferrari, ale jakieś takie małe chociaż :-)

    pozdrawiam

    Witaj, i co wybrałeś? Mam ten sam dylemat