Jak zarobić pieniądze na samochód?

  • ~jamjest
    29.08.2012, 22:41 | Zgłoś nadużycie

    z uwagi na panujaca tu kulture oraz ze przyswieca mi jeden motoryzacynjy cel ;) postanowilem zalozyc taki off topic :D pewnie i tak dosc szybko zostanie on usuniety lecz moze ma ktos jakies rady jak zarobic troche kasy w roku szkolnym na powazne autko :D zaklady bukmacherskie odpadaja bo na nich przez 2 lata grania jestem moze z 200zl na plus a tu potrzeba konkretniejszej foty. i moze macie jakis ciekawy pomysl na tanie auto w dobrym stanie, z ktorego mozna zrobic niezlego kocurka, dobry do german stylu rat stylu i innych tego typu ? :) pozdro

  • ~jamjest
    29.08.2012, 22:42|Zgłoś nadużycie

    kwoty nie foty oczywiscie ;)

  • ~Cwaniak
    29.08.2012, 22:51|Zgłoś nadużycie

    Jak zarobić? Pracować, jak masz więcej niż 18 lat to chyba nie jest to problem, a jak nie masz to jest też coś takiego jak praca dla małoletnich.

  • ~jamjest
    29.08.2012, 23:01|Zgłoś nadużycie

    mam ponizej 18 i jak juz wspomnialem zaczyna sie rok szkolny a do auta bedzie brakowac

  • bob
    bob
    30.08.2012, 01:00|Zgłoś nadużycie

    zdaj najpierw prawko, potem sie martw o samochód.

    Z praktyki znajomego powiem, ze utrzymanie rat'a w dobrym stanie (nawet pozornie taniego wozu jak np. maluch) wymaga naprawdę spooro samozaparcia, że o kasie i przydatnym sprzecie nie wspominam. No i czas tez bywa przydatny.

    Ja jak mialem 15 lat roznosilem ulotki za 3.20 zł netto / godzine, wiec nie narzekaj, że się nie da - w ciagu wakacji zebralem tak 1500 zł, z tym ze cale 2 miesiace rypałem z ulotkami. W ciagu roku szkolnego miesiecznie spokojnie te 2 stówki dalo sie zarobic chodzac weekendowo albo czasem po szkole. W ciagu roku zebralbys kase na przyzwoite, budzetowe autko dla studenta - jakies tico (megatanie w utrzymaniu, dobre tico to ~2tysie, 95% napraw zrobisz samemu jak masz zestaw kluczy, czesci tanie jak barszcz + spala 7l lpg w miescie zimą, latem szóstkę. Jak za darmo) ; nexię jak chcesz wiecej komfortu, ew. cos nowszego - lanos np? Fakt, ze DU nie sa prestizowe, wielu je traktuje jak jakies totalne padła - ale szczerze mówiąc mało która marka w podobnych cenach zaoferuje zblizony komfort jazdy. (prosze hejterów o niehejtowanie wszystkiego - bo który vw/beema/ford/merol za ~4-5tysi zaoferuje nam '98 wzwyż rocznik w pełnej elektryce z klimą w niezajechanym i bezwypadkowym stanie? :D No własnie :P A za 5 tysi spokojnie mamy nexie w pełnej opcji, mozna szukac lanosów 1.6 SX, z leganzą i nubirami gorzej troche, ale tez sie da w zblizonym budzecie.)

    Tak czy siak - pracuj weekendowo. Moze kokosy to nie będą, ale jak zarobisz te 2-3 stówki za miesiac nie rozpierdzielając kasy na pierdoły, do tego wpadnie pare groszy od rodziców kieszonkowego (chociazby 50 zł) to w ciagu roku mozna zgarnac całkiem przyzwoitą kwotę pieniazków.
    Ogolnie w tym wieku to glowna zasada - nie wydawaj bezsensownie kasy. Wiem, ze to moze sie wydawac trudne, ale naprawdę sporo łatwiej jest zaoszczedzic troche grosza niz zarobic taka sama kwote majac 16 lat (i zakladajac, ze mamy rodziców/dziadków itd, ktorzy nam odpalą te 2 dyszki na 'drobne wydatki').
    Jesli bedziesz teraz potrafił zaoszczedzic kase, to na pewno zaprocentuje to w przyszlosci. Tak naprawdę to zakup auta to poczatek wydatków - bo zawsze cos jest do zrobienia, a to zaplacic OC, a to znowu zatankowac do pełna raz w miesiacu i juz kasa znika z konta.

    Warto według mnie pracowac, dorabiac sobie nie majac 18 lat, nie rozpierniczac kasy na wszystkie strony - wtedy jak zdobedziemy prawko i mamy te kilka tysiaków na koncie mozemy spokojnie sobie kupić wózek, którym kilka lat pojezdzimy. I mamy szerokie spektrum, od tanich wozów - np. wspomniane tico (majac te 5-7 tysi Tico to wbrew pozorom fajna opcja - wymaga troceh czasu zeby walczyc z rdzą, ale dobre tico to ok 2 tysi, rejestracje, starter pack i ubezpieczenie tysiak - zostana nam 2-4 tysie, za tą kwote tico utrzymamy spookojnie przez kolejne 2 lata przynajmniej, licząc w tym tankowanie i jezdzenie ok 20tys km rocznie).

    W kazdym razie - kombinuj, pracuj, noś ulotki - wymyśl coś, bądź kreatywny. Nie szukaj rozwiazan podanych na tacy - kreatywne myslenie w karierze kierowcy na pewno Ci się przyda, bo jak wspomnialem zakup auta to poczatek wydatków. A nie sztuka jest uzbierac 10tysi i wydac calosc na auto, a potem nie miec za co go naprawic czy zatankować (znam naprawde spooro takich ludzi, ktorzy maja auta, ktore stoja pod blokiem bo np. padł im aku i nie maja kasy zeby kupic nowy).

    I odpusc sobie Rat'y i rozne skomplikowane mody na start - do tego trzeba miec naprawde pewien zasób wiedzy oraz umiejetnosci mechanicznych, zeby w ogole sie za to zabrać. A utrzymanie takiego auta bywa sporo drozsze, niz zadbanego wozu podobnej klasy w wersji 'normalnej'.

  • ~jamjest
    30.08.2012, 01:17|Zgłoś nadużycie

    fajna wypowiedz, a jakas alternatywa dla tico? auto tej samej klasy?

  • bob
    bob
    30.08.2012, 10:29|Zgłoś nadużycie

    Hey
    Dzięki, cieszy mnie to, ze w ogole przeczytales wiekszosc :D

    Cóż, z doswiadczenia wiem, ze z małych, tanich autek tico sprawuje się jako jedno z lepszych - mało pali (nie to co sej czy cinkol, ktore potrafia spokojnie zimą 9l lpg łyknąć - jak na tak male autka to jest dużo jednak..), ceny czesci jak do malucha (filtry - dycha, jakies pierdółki tez tanie są, skrzynie ostatnio na szrocie za 120 zł kupilismy sprawna, komplet lozysk na 2 kola - 30 zł, jest tanio) i wiekszosc napraw zrobisz samemu. W sumie jedyny minus to rdza - trzeba znalesc egzemplarz, ktorego nie zjada ruda (progi, nadkola i drzwi glownie), a to czasem wymaga sporo szukania. Ale jak sie znajdize zadbany wózek, to tylko go dopiescic i mozna smigac.

    Alternatywa w budzecie do 5tyś - matiz. Wyglada lepiej niz tico, minimalnie drozsze czesci, pali ok. 1l wiecej gazu niz tico. W zasadzie lipa jest taka, ze ma wiecej elektroniki - co moze byc tez zaleta. Z tym, ze elektroniki sami sobie nie porobimy zbytnio i trzeba kase wydac na mechaniora. Aczkolwiek jak masz budzet ok 5tysi to matiz to dobry wózek - w miescie idealny na manewry bo latwo to zaparkowac, do tego w tej kasie mozna wylapac juz w fajnej opcji z elektryka szyb, a czasem i klima.

    Ew. do 2tysi - nexia. W miescie pali 10l lpg, ceny czesci takie jak w tico wlasciwie (2-3 zł roznicy), a za 2-3 tysie masz na pewno z elektryka i na 90% z klimą. No i 16zaworowy silnik, 90koni w niespelna 900kg budzie ma pałera - nexia sete robi w 10s w serii. Z tym, ze wyjdzie nieco drozej w utrzymaniu niz tico - zwlaszcza w kwestii ubezpieczenia.

    W sumie z gamy daewoo nie ma wiecej malych autek. Aczkolwiek jesli uwazasz, ze byloby Cie stac na ubezpieczenie i zatankowanie, to polecam nexie lub nawet i espero - znowu uwazac, zeby ruda ich nie jadła trzeba, ale to autka, ktore spookojnie posluza jeszcze kilka lat. Ja sam jezdzilem z poczatku nexia, teraz tez czasem jezdze i jest git. Zwlaszcza 'sciganie sie' z beemkami 316 z karczychami w srodku - miny bezcenne, jak moja nexia robi sete w 9 sec (zmodyfikowany dolot mam i odelżony tył - jakbym sam schudł z 20-30kg to moze 8.7 bym wykrecił xD)

  • ~DragonGT
    30.08.2012, 10:29|Zgłoś nadużycie

    allegro.pl

  • Jot.
    Jot.
    30.08.2012, 11:11|Zgłoś nadużycie

    Seicento ostatnio też potaniało i można trafić tani egzemplaż z instalacją gazową, części tani i silnik 1.1 do tak małej masy daje frajdę :)

  • Adam Szczęsny

    W Warszawie trudno znaleźć chętnych na ulotki po 8-10 zł za godzinę.

    Lepsze pieniądze są z pracy fizycznej. Jakieś 5 lat temu pracowałem w wakacje w ogrodnictwie to spokojnie te 2500 miesięcznie szło zarobić, a stawki poszły w górę...

  • Adam Szczęsny

    A samochód to tylko z małym silniczkiem 1.2 -1.4 max i w miarę popularny. Inaczej zjedzą Cię opłaty i spalanie. A model to już kwestia gustu.

  • ~gosc123123
    30.08.2012, 13:18|Zgłoś nadużycie

    Kup Golfa 2 i zrobisz kocurka cultstyle. Sporo tego, scena w Polsce jest ogromna, czesci za grosze.

  • ~GOSC0292103912
    30.08.2012, 15:48|Zgłoś nadużycie

    Do " Adam Szczęsny": Gdzie ty tyle zarobiles? Daj jakies namiary bo to prawie srednia krajowa...

  • Sepang
    Sepang
    30.08.2012, 17:57|Zgłoś nadużycie

    Do autora: jeśli mieszkasz w dużym mieście - daj sobie spokój z samochodem. Jeśli dojeżdżasz do szkoły komunikacją zbiorową to auto jest ci tak naprawdę niepotrzebne. Dopóki nie zaczniesz pracować na stałe, zabawa w samochód będzie kosztowna i męcząca. Skoro się uczysz i zamierzasz pracować weekendami to tak naprawdę trudno ci będzie znaleźć czas żeby tym autem pojeździć i o nie dbać. Pamiętaj że w Polsce kierowcy są pierwszą grupą do dojenia - Vat i akcyza w paliwach, różnorakie podatki , OC, itd. Policja, straż miejska i cała reszta fotoradarów tylko czekają aż dasz się złapać na jakimś kretyńskim ograniczeniu. Beznadziejna jakość dróg, oznakowania i kultury jazdy w Polsce raczej nie służy przyjemności z jazdy.

    Przepraszam za ten festiwal pesymizmu, ale rok temu rozważałem zabawę w samochód i doszedłem do takich wniosków. Jeśli nie musisz jeździć własnym autem po Polsce - nie rób tego. Oszczędzisz nerwy i górę pieniędzy - to nie moje słowa, tylko wujka który robi po Polsce 30 tys. rocznie. Smutne ale prawdziwe.

  • Jot.
    Jot.
    30.08.2012, 20:51|Zgłoś nadużycie

    To prawda co kolega wyżej pisze ale radość z posiadania własnego auta zrekompensuje Ci całe zło... no chyba ,że nie jesteś maniakiem motoryzacyjnym? Jak kochasz fury to zrobisz wszystko żeby je mieć!

  • sh4dow
    sh4dow
    30.08.2012, 21:22|Zgłoś nadużycie

    Jot. dobrze pisze, polać mu :). Nie od dziś wiadomo, że we współczesnej europie posiadanie własnego auto nie sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Jeżeli jednak jest się miłośnikiem motoryzacji to nic nie zastąpi radości posiadania auta, jeżdżenia nim, pielęgnowania itp. Co z tego, że zaoszczędzisz trochę kasy (albo nawet całkiem sporo) jak nie będziesz mógł robić tego, co naprawdę lubisz...

  • Adam Szczęsny
    Adam Szczęsny
    30.08.2012, 22:06|Zgłoś nadużycie| wpis edytowany

    ~GOSC0292103912
    Do " Adam Szczęsny": Gdzie ty tyle zarobiles? Daj jakies namiary bo to prawie srednia krajowa...

    Tutaj Było to 4-5 lat temu, ale ogólnie pracę dobrze wspominam. Na utrzymanie Lancii stykało :P

  • ~gerwazy
    02.09.2012, 01:00|Zgłoś nadużycie

    Miałeś wakacje to mogłeś sporo zarobić przez ten czas. Wystarczyło sie troche rozejrzeć w okolicy za pracą. Mogłbyś smiało coś kupić i to bez dokładania babci, dziadka, rodziców itd...
    Ale ja uważam, że jeśli chodzisz do szkoły to własny samochód jest raczej złym pomysłem. Nie potrzebnie obciążysz budżet rodziców ubezpieczeniem, paliwem czy kosztami ewentualnych napraw, bo cie na to raczej nie bedzie stać nawet gdy uda ci sie podjąć jakas dorywcza prace. Po co Ci auto? Tylko po to, żeby je mieć?
    Chyba, że mieszkasz poza miastem, a komunikacją miejską trudno gdziekolwiek dojechać, ale myśle, że wtedy tata kupiłby ci jakieś auto albo przynajmniej cos dołożył.

    W ogole szukasz taniego auta, bo w twojej sytuacji ciezko o drozsze, ale w tuning bawic sie chcesz, czyli na to fundusze by sie znalazły... Wez dorośnij, pozdro

  • ~Sadev
    02.09.2012, 01:41|Zgłoś nadużycie

    Powiedzmy sobie szczerze nawet jeśli byłbyś na płatnych praktykach nie będziesz w stanie samodzielnie kupić i utrzymać samochodu, taka jest rzeczywistość :( Na twoim miejscu myślałbym o zbieraniu na skuter ewentualnie jeśli nie posiadasz to prawo jazdy jak już niektórzy wspominali to jest przepustka do motoryzacyjnego świata. Dla pocieszenia powiem Ci że właśnie skończyłem technikum samochodowe, zdałem maturę, otrzymałem dyplom technika no i oczywiście nie mam samochodu ;), ale za to wcześniej pracując na wakacjach zarobiłem na prawko, tak więc teraz zostaje mi tylko kwestia samochodu. Sam osobiście wyleczyłem się z "tuningowanych wózków" i jako młody kierowca bez zniżek OC planuje kupić Fiata Bravo 1.2 80km

  • ~Masta
    02.09.2012, 10:18|Zgłoś nadużycie

    Ja Ci polecam Peugeota 106 po lifcie śliczny jest, nawet tani (za 3 kafle dobry egzemplarz taki jak i mój) Albo DU Tikaczu. Może Tico ale tone cementu przewieziesz i sie nie zawiedziesz.

    http://polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/tona-cementu-w-malutkim-tico,1819921,3319

    Mam 18 lat na autko zbierałem przez 3 lata spokojnej wakacyjnej pracy, na ubezpieczenie dostaje od rodziców co jest dla mnie wielką finansową ulgą. Jakoś sobie radze i nie narzekam pomimo ciągłej jazdy na rezerwie i tankowaniu za 20zł :)

  • bob
    bob
    02.09.2012, 11:31|Zgłoś nadużycie

    @masta -a potem ludzie sie dziwia, ze auta są w podłym stanie. Jak kogos nie stac zeby solidnie zalać, to co dopiero myslec o naprawach?
    Niedawno z kumplem jechalismy i wymusil na nas gosciu jakims starym pugiem, co sie okazalo po wezwaniu policji - ten jego pug w ogóle na drodze nie powinien się znajdowac (łyse kapcie z przodu, praktycznie brak zawieszenia z tyłu - wyjechane amorki + siadające sprezyny, brak oswietlenia z tyłu..) Oczywiscie wymusił chlopak, ktory mial prawko od 2 miesiecy, a na auto - do czego sam sie przyznal - zarobil w wakacje i nic przy nim nie robil bo po co. Jak sie rozpadnie to kupie nowe.

    Wkurza mnie taka mentalnosc polaków, zeby miec auto tylko zeby bylo. Jak chcecie jezdzic, to starajcie sie wóz utrzymac w przyzwoitym stanie, wykonywac konieczne naprawy itd. a nie miec auto, zajmowac miejsce na parkingu a i tak albo nie jezdzic bo nie mozemy zalać bo nie ma kasy, albo jezdzic jakimś padłem, które stwarza zagrożenie.

    (a teraz to już w ogóle będzie hardkor, bo od 1 listopada trza zimówki zakladac - beda ludzie kupowac kazda opone inna byleby najtaniej kupic i potem zobaczymy efekty tegoż..)